"Metoda oddychania" - Stephen King
Historia o historii, jaką w pewnym dziwnym klubie opisał jeden z jej członków. Klub mieścił się u kierownika pewnego normalnego pracownika - zapraszał on znajomych, którzy chętni są opowiadać sobie różne historie. Wprawić się w taki nastrój, podobnie jak dzieciaki z telewizyjnego serialu "Are you afraid of the dark?" - "Czy boisz się ciemności?". W zimę, po kilku szkockich, jeden z członków zamierza opowiedzieć krwawą historię o pewnej ciężarnej kobiecie. On był wtedy lekarzem i przyjmował porody. Ona była nieco dziwna, takie połączenie ekstrawagancji z introwertyczką. Była dziwna, ale na swój sposób bardzo miła. W końcu nadszedł czas porodu. Nie myśląc dużo, zamknęła za sobą drzwi, wsiadła do taksówki i do szpitala. Tuż przed wejściem dochodzi do straszliwego wypadku, w wyniku którego jej głowa zostaje urwana. Jej lekarz jako świadek wypadku przymuje poród obumierającego ciała. Gdy kończy, głowa umierającej kobiety zdołała wydusić z siebie bulgoczące krwią "dziękuje". Historia mrozi krew w żyłach wszystkim zebranym, po czym wszyscy rozchodzą się do domów.